niedziela, 8 lipca 2012

Nowe prace

Kilka nowych, drobniejszych prac


Kot i kulka
(Jerzy Kosałka)
Podstawka i lampy
(Małgorzata Szymankiewicz)



sobota, 7 lipca 2012

Relacja rysunkowa



Relacja rysunkowa Bogdana Achimescu

Nasze otoczenie: dźwigi łańcuchy i haki

Nasze otoczenie: dźwigi

 
Erem - projekt Bogdana zrealizowany podczas ECO DIY. Konstrukcja drewniana, wzorowana na kamiennym "eremie" wybudowanym na czarnomorskiej plaży w Rumunii w latach 70.przez pewnegp rzeźbiarza - nawiązuje do wspomnień Bogdana z młodości


 Znajduje się tutaj także przyczepa z namiotem

Piecyki do szybkiego gotowania (rocket stove)

                                               Domek zbudowany z drzwi bez klamek

                                                             Bogdan przy pracy


6 i 7 dzień

Minęła już połowa czasu biwakowania, wyjechali pierwsi uczestnicy (koniec pierwszego turnusu!).
Pora na kilka fotek przypominających ludzi i wydarzenia z ostatnich dni (czwartek 5.07. i piątek 6.07.).
  
Jacek Niegoda i Julita Wójcik już wyjechali, ale wcześniej zażyli trochę zasłużonego odpoczynku, na ławce - leżance zrobionej z kajaka. (fot. Małgosia Mazur)


Jarek Hulbój i Małgosia Szymankiewicz pracują nad domkiem wg projektu Małgosi, precyzyjnie dopasowując łuki zadaszenia.

 Następnego dnia domek był gotowy, z kabiną sypialną w górnej części i miejscem spotkań w dolnej (z huśtawkami!). (fot. Agata Zbylut)


Łukasz Jastrubczak pracował nad leżakiem-drezyną, poruszającym się na torach...

...a pomagał mu w tym m.in. Jarek Hulbój.(autorami pracy są Łukasz Jastrubczak i Małgosia Mazur, fot. Agata Zbylut))

 Został zwodowany także katamaran - wodna przystań Jurka Kosałki i Jacka Zachodnego.  (fot. Agata Zbylut)


Większość realizacji zmierzała w stronę uprzyjemniania życia, uwzględniając także aspekt praktyczny.

piątek, 6 lipca 2012

Kilka wątków teoretycznych


Mija już tydzień obozu ECO DIY na nadbrzeżu Starówka w Szczecinie.  

Urządzaliśmy się w naszym obozowisku i powstało wiele wartych uwagi realizacji. Od małych, niekiedy nawet trudno zauważalnych, praktycznych i ułatwiających życie, po takie, które bawią się ideą użyteczności w sposób bardziej otwarty. 

Pora na kilka tropów teoretycznych. Zaznaczę te, które moim zdaniem są najważniejsze, ponieważ najczęściej się przewijają w rozmowach, wywołują gorące reakcje i kontrowersje.  
Są to (kolejność przypadkowa):
- nowa lewica, jaką przybiera dzisiaj formę, czym jest dzisiaj lewicowość;
- czy postawa ekologiczna może być przypisana jakiejś opcji politycznej, np. czy istnieje prawicowa lub lewicowa ekologia;
- rola sztuki i artystów w dzisiejszym świecie: czy mogą /powinni być odpowiedzialni za swoje otoczenie / świadomi skutków własnej działalności (i czym by się tutaj różnili od zwykłych obywateli);
- czy jesteśmy w stanie poradzić sobie samemu i przetrwać nie mając pieniędzy i żadnego zabezpieczenia w dzisiejszym świecie;
- praktykowanie wspólnotowości;
- czy grupa ma możliwość samoregulacji i obywania się bez szefa.

Jedzenie


Codzienne, domowe jedzenie. Zauważyliście jakie jest ważne? Ręcznie robione, proste, ze świeżych miejscowych i sezonowych produktów.

Ważnym elementem ECO DIY, czyli ekologicznego obozowiska, eksperymentu artystyczno-socjologocznego, jest wspólne gotowanie i wspólne jedzenie, przeradzające się w długie siedzenie przy stole, rozmowy i bycie razem. Wtedy prowadzi się najlepsze, najbardziej inspirujące dyskusje.
 
Posiłki są robione przez nas, z prostych składników, niejednokrotnie łatwo dostępnych na miejscu, mało przetworzonych. Wiecie jakie to jest tanie? Również smak jest nie do zapomnienia. 
Nasze potrawy przypominają jedzenie z dzieciństwa, też stołówkowe (ale w dobrym wydaniu). Są to także smaki lata, bo kiedy jest gorąco, to nie ma się ochoty na wymyślne potrawy.

Gotowanie odbywa się na zasadzie zgłaszania się ochotników bądź spontanicznej akcji kilku najbardziej wygłodniałych uczestników obozu. Jedliśmy już makaron z ostrym sosem pomidorowym, kuskus z warzywami w sosie curry, ryż z zielonymi warzywami, ryż z musem jabłkowym (ryż zdecydowanie górą), makaron z twarogiem i jagodami. 

Zobaczcie jak wyglądało danie z wczoraj: makaron z twarogiem i jagodami. Można było doprawić jak kto chciał (brązowy cukier, cynamon, śmietanka). Ponieważ mamy grządki z ziołami, gdzie rosną m.in. różne rodzaje mięty i melisa, można było podkręcić smak w stronę bardziej wyrafinowaną.

Składniki to: makaron razowy, miękki ser półtłusty w kostce, trochę masła, czarne jagody, jako dodatki: cynamon, śmietanka, brązowy cukier, mięta i melisa do smaku.

czwartek, 5 lipca 2012

Zrób to sam - pasek


Pasek do spodni z zużytej dętki rowerowej. Ładny, tani i praktyczny.
Pomysł i wykonanie: Jacek Niegoda
















Zrób to sam - klapki

Praktyczne i ładne klapki ze starej deski i opon rowerowych. Nie tylko wygodne, lecz i zdrowe, a także zapewniające bezpieczeństwo stopom.
Pomysł i wykonanie: Jacek Niegoda